środa, 10 czerwca 2015

Witajcie Kochani :)
no i taborecik gotowy , efekt końcowy zadowalający przynajmniej dla mnie:)
muszę się przyznać bez bicia,że obcowanie z materiałami tak jak szyciu tak i 
w tapicerowaniu to nie moja bajka ...hmmm jestem szczera 
nie wiem , czy Wam wspominałam , ale nie umiem dokładnie przyszyć
guzika , i nie lubię więc wszystko co związane jest z szyciem i materiałami
jest be hihi 
i tym razem było tak właśnie z siedziskiem w taboreciku 
zrobiłam , bo zrobiłam wyszło jak wyszło :)
jak na moje zdolności materiałowe i tak super hihi
dobra duszyczka Monia właśnie mi podpowiedziała jakie mam
niedociągnięcia i błędy w tapicerce i pewnie tak jest :)
ale jak pisałam w moim przypadku nieudacznictwo materiałowo-szyciowego 
to i tak wielki wyczyn haha pewnie pierwszy i ostatni 
ooo jedno co i wychodzi w związku z materiałami to ubieranie się
dobór odzieży , pomysły i upinanie firanek ,ale to pewnie dlatego ,że 
związane to jest z gustem , dekoratorstwem ,a nie zdolnościami krawieckimi
i tapicerskimi:)
myślę,że się już lekko wytłumaczyłam z tapicerki hihi
poszłam spać ok 3 wstałam o 10 i jest oki :)
katarek od kilku dni mi towarzyszy ,ale daję radę 
piszę do Was , piję kawkę i myślę za co dziś się zabrać ...
dużo tego się znowu nazbierało i dobrze , bo ponoć
więcej mieć niż mniej...
wczoraj w końcu zamówiłam nowe preparaty ze stanów
na rynku u nas ponoć od 2013 roku ,a ja je teraz dopiero
wynalazłam :)
dużo ciekawych innych rzeczy ciekawa jestem , czy będą dobre :)
co chwilę wynajduję coś nowego, bo tych preparatów na rynku 
całe mnóstwo ...
a teraz zapraszam do obejrzenia taboreciku już po ...
miłej środy Kochani i do następnego
Iwcia :)





2 komentarze: