wtorek, 17 marca 2015

Witam Witam:)
dalej chora troszku przechodzi ,ale swoje trzeba wyleżeć :)
na to nie ma rady i lekarstwa w sumie też ...bo to nie wiadomo co
grypa,jakieś przeziębienie, infekcja, ale najważniejsze,że jest poprawa:)
wczoraj wieczorkiem ozdobiłam 2 deseczki i 4 magnesy,muszę je
jeszcze polakierować, w skrzynce leżą też dwa komplety podkładek też czekają w kolejce na lakierowanie,ale chwilo jednak
sił brak...
muszę jeszcze wykonać 10 sztuk mydełek na zamówienie , ale
mam jeszcze chwilkę na to więc nie ma co panikować...
jak Wam się podobają te słoneczne dni ,aż człowieka nosi tak
jest cudownie...ponad dwa tygodnie i mam święta , a mnie czeka
potem następne odliczanie, bo dzieci przylatują w maju na odwiedzinki :)
 tym bardziej się cieszę ,że nie pracuję i będę mogła
poświecić im cały czas:) i mile go spędzimy jak zwykle:)
moje jaja styropianowe czekają na moje wyzdrowienie i muszę
się nimi w końcu zająć;)
w zeszłym roku zrobiłam kilka styropianowych i z drewna, ale są
schowane głęboko w pawlaczu , wydawały mi się niezłe ,ale teraz
strach się bać je wyciągnąć hehhe
te z tego roku nie są oczywiście idealne,ale jakoś już wyglądają...
tamte najwyżej lekko poprawię;)
no i z powodu chwilowego braku tworzenia nie ma zdjęć do pokazania to wstawiam 
różne foteczki,żebyście nie zapomnieli o
mnie i zaglądali czasem tu do mnie:)
tym razem natknęłam się na różne zdjęcia dzieciaczków ze
zwierzętami :)
Miłego wieczorku jak zwykle:) i do następnego

























 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz