środa, 11 marca 2015

Witajcie Kochani w ten pochmurny dzionek...
u nas dziś ukradli niestety słoneczko:(
trzeba jakoś przetrwać ten ponury dzień...
paczuszki z zamówionym towarkiem przychodzą jeden
za drugim więc czeka mnie mnóstwo pracy :)
zrobiłam już 25 szt mydełek zostało mi jeszcze do zrobienia 5 szt :)
na dniach pokażę fotki z mydełkowego szaleństwa
popijając poranną kawkę ;) przeglądałam jak zwykle neta i natknęłam
się na fajne wesołe zajączki z masy solnej :)
w tamtym roku zakupiłam na allegro 2 szt takich właśnie osobników:)
przesyłam linka na bloga do mistrzyni http://decokuferek.blogspot.com można pooglądać różne słodkie
"cudaczki" z masy solnej
muszę wam jeszcze napisać jak sąsiedzi z bloku na przeciw
zrobili mi nieświadomie przysługę :)
porządkowali zielone miejsce przy bloku przycinali drzewka,wycinali
i wszystko ułożyli przy śmietniku ...a ja wracając autkiem ze sklepu
właśnie to zauważyłam i na samym wierzchu leżała sobie ucięta młoda wierzba Iwa ...no cóż już widziałam okiem wyobraźni kompozycje z tych młodych pędów oraz uplecione wianki ...
poleciałam do góry po sekator i troszku poobcinałam więc mam
namiastkę wiosny w domu razem z hiacyntami...
wracam do kawki ...potem obiadek no i potem zdobienie:)))
miłej środy:)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz