piątek, 9 stycznia 2015

Wróciłam do domku ...i co i co chorubsko na dzień dobry:(((
gardziołko i katar , ale idzie już chyba ku lepszemu;)
wypiłam morze mleka i zjadłam kg czosnku + tableteczki
najgorsze jest to,że nie mogę nic robić , bo nie mam na tyle siły, a doszły 
nowe "cacyki zdobiennicze" a ja nie mogę ich wykorzystać:(
a jestem przecież w gorącej wodzie kąpana heheh 
postanowiłam więc przedstawić Wam mojego Tobisława
dosyć dużego pieska , który uważa się za małego pekińczyka i zachowuje 
się jakby był małym pieseczkiem:) 
jest to tak duża ciapa kanapowiec, leniwiec i przekochany pieścioch 
zakupiony okazyjnie na allegro 
miał to być posokowiec bawarski i troszku jest, tylko ma łapki za długie
o jakieś 20 cm hehhe na szczęście ma mordkę posokowca 
przedstawię kilka fotek od małego dzidziusia:)
zobaczcie jaki słodziak




ogólnie był całkiem grzeczny szczeniaczkiem oprócz zainteresowania 
sprzętem elektronicznym 
"zjadł" trzy telefony komórkowe oraz kilka pilotów no i uwielbiał
obgryzać moje obcasy , a mężowi nagminnie wyjadał wkładki z butów;)
kilka fotek z wieku dojrzewania heheh
taką zdziwioną minkę ma do dziś


a to kilka fotek jak jest już starszy chłopak
czy każdy piesek ma takie pozycje i minki ;)





mam nadzieję ,że Was nie zanudziłam :) 
zapraszam serdecznie znowu do mojego siedliska-blokowiska
u mnie teraz bardzo brzydko pada i wieje 
miłego wieczorku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz