wtorek, 19 kwietnia 2016

Kochani nie było mnie znowu przez dłuższą chwilę ...
z różnych powodów także zdrowotnych 
ostatnio nasiliły się u mnie stany bólowe i to aż 3 
zaczęło się od głowy , potem ząb i na koniec noga 
i jak tu funkcjonować ;) 
teraz jest troszkę lepiej choć bywają dni,że nie mam siły wyjść z łóżka 
chyba czas wybrać się na badania , bo coś nie tak ze mną 
jeden dzień super na drugi lipa i tak na przemian ...
ale dosyć marudzenia 
to ,że nie było mnie chwilkę nie znaczy ,że się leniła, coś tam poczyniłam hihi 
no to po kolei 
wpadłam na pomysł połączenia pucharka , talerzyka i klosza z biedronki 
coś tam mi wyszło chociaż do końca nie jestem zadowolona , ale Wam pokażę









 cała masa past strukturalnych , spękania i postarzanie 
myślę ,że następnym razem zastosuję cieńsze reliefy i mniej ich będzie ciekawiej 
kilka dni temu powstała puszka na takie tam moje 
puszka stara pognieciona i ciężko zamykająca się 
ale ja kocham reanimacje takich przedmiotów więc szkoda było wyrzucić , a 
w pracowni się przyda , bo wciąż wszystkiego przybywa ;)
i oto puszeczka nie zrobiłam niestety fotki przed 








zrobiłam jeszcze rameczkę , ale to w następnym poście ,żeby nie było za dużo na raz ;) 
buziaki i miłego dzionka 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz