czwartek, 15 października 2015

Witam cieplutko:)
jak widzieliście latałam jak dzika po tych angielskich jarmarkach :)
miałam już nie iść no , ale byłam jednak w ubiegłą niedzielę no i skoro
okazało się ,że będzie druga paczka to poszłam na całość hihi no i 
poszalałam ,że hej :) ale znowu były same okazje hihi












tyle mi się udało upolować :) większość pozostanie ze mną w moim domku , a 
kilka rzeczy po przeróbkach na sprzedaż :) bo przecież ja już nie mam miejsca hihi;)
tą szafeczkę z szufladką pomaluję i poprzecieram i będzie stała w mojej łazience 
będzie idealnie pasować do mojego lustra :)
tylko jedno mnie martwi:(
dziś miał być kurier po paczki i niby był ...a jednak nie i dobiorą je dopiero
w poniedziałek więc paczki dotrą tydzień po mnie nie wiem jak to 
przeżyję hihi ...to nie jest po mojemu ;)
oprócz gracików jest tam też mnóstwo prezencików dla bliskich 
niestety dostaną z lekkim opóźnieniem hihi
no cóż tego nie przeskoczę ...
jak wrócę to mam latania po lekarzach i dentystach więc znowu będzie młyn 
potem przygotowania do Wszystkich Świętych i ogarnięcie kompozycji 
dla mnie , znajomych i na zamówienie :)
ale damy radę mam nadzieję jak zawsze ...
miłego wieczorku Kochani ...

poniedziałek, 5 października 2015

Kochani:)
wczoraj super zwariowana niedziela była:)
od samego ranka pobudka o 7 potem ok 8 atakowanie
handlów w Liverpoolu polowanie na super łupki:)
tym razem troszku mniej niż ostatnio , ale to też ze 
względu na ograniczenia bagażowe hihi ...
paczka już pełna i brak miejsca hihi 
a jakby się człowiek rozpędził to by chyba 
trzeba była auto wysłać do Polski hihi
w głowie mam już przygotowania do świąt 
zamówienia już zrobione , paczki w Polsce do 
rozpakowania już czekają :) więc będzie się 
działo jak wrócę ...
oprócz wczorajszych łapań okazji spędziłam 
parę godzinek u Marty i zaczęłam robić 2 butelczyny
i ozdabiać je reliefkami Marty 
przynajmniej próbowałam , ale długa droga jeszcze 
przede mną ,żeby były super :)
no ale zawsze trzeba jakoś zacząć i to właśnie mój początek 
taki reliefów z pasty , a nie konturówką ...
kupiłam tym razem szafkę , którą przerobię i powieszę 
w pracowni będzie to domek dla preparatów 
biała komódka będzie przerobiona oczywiście nowe uchwyty 
i będę miała w szufladkach tekturki 
a to reszta niedzielnych łupków 










zaliczyłyśmy z Martą sklep z rzeczami do decu o srap 
kupiłam kilka rzeczy ceny ogólnie dużo wyższe niż w Polsce 
więc kupiłam tylko kilka 
dziś jadę z synową do drugiego może będą jakieś 
okazje i przeceny :)
w sobotę chyba spędzę kilka godzinek u Marty 
dokończę butelki i poćwiczę releiefki :)
Miłego dnia Kochani i do następnego :)